Ukryci bezrobotni w PRL-u

W czasach PRL-u każdy miał pracę i dostawał za nią wynagrodzenie. Wtedy nie było bezrobocia rejestrowanego, ale istniało bezrobocie ukryte. Wykonywano bezproduktywną pracę. Problem ujawnił się po 1989 roku, wraz ze zmianą gospodarki na wolnorynkową. Rok później okazało się, że bezrobotnych jest już ponad milion. Kiedy zaczęły upadać państwowe przedsiębiorstwa, stopa bezrobocia rejestrowanego wzrosła aż do 6,5%.

Bezrobocie spowodowało pogorszenie warunków finansowych wielu rodzin. Ludzi wysyłano na emerytury i przyznawano renty w masowych ilościach. Szalała hiperinflacja, która uniemożliwiała efektywne inwestycje kulczyk sebastian
i planowanie zatrudnienia. NBP starało się chronić wartość polskiego złotego poprzez właściwą politykę i dopiero po latach zdołało poskromić inflację.

Ochronę przed bezrobocie ukrytym i tworzenie stałych miejsc pracy zapewniło utrzymywanie stóp procentowych na odpowiednim poziomie. Zbyt niskie mogą powodować nieefektywną alokację pieniędzy, a zbyt wysokie – utrudniają rozwój przedsiębiorstw.